WYNAGRODZENIE MINIMALNE

Wyższy poziom płacy minimalnej może zaszkodzi gospodarce?


Według oceny Pracodawców RP organizacji, która zrzesza polskich przedsiębiorstw, wynagrodzenie minimalne w przyszłym 2013 roku powinno zostać podniesione do wysokości 1600 zł, co dałoby w skali całego roku wzrost o 6,7%. Na wyższy wzrost nie pozwala kondycja naszej gospodarki i sytuacja jaka panuje na rynku pracy.

Według eksperta Piotra Rogowieckiego wzrost wynagrodzenia minimalnego za którym nie idą względy ekonomiczne m.in. wydajność pracy, spowoduje odsunięcie z rynku pracy pracowników nisko wykwalifikowanych oraz spowoduje utrudnienie wejścia na niego ludziom młodym.

W kwietniu tego roku odnotowana została stopa bezrobocia na poziomie 12,9%. Sprzedaż detaliczna za ten miesiąc również nie napawała optymizmem. Spodziewane bezrobocie z końcem roku wyniesie około 13%, natomiast dynamika PKB na poziomie około 2,5%. W związku z taką sytuacją zdaniem eksperta nakładanie dodatkowych obciążeń na gospodarkę w postaci wzrostu płac jest niewskazane. Wynagrodzenie minimalne w tym roku wzrosło o 8,2% i osiągnęło 41% wartości wynagrodzenia przeciętnego.

Wzrost wynagrodzenia minimalnego to również wzrost takich świadczeń jak dodatek za pracę w nocny czy maksymalna kwota odprawy związana ze zwolnieniami grupowymi. Zwiększenie poziomu płacy minimalnej dotyczy także wszystkich pozostałych pracowników, nie tylko tych którzy otrzymują najniższe wynagrodzenie, gdyż stanowi bodziec dla rynku, że w związku z tym pozostałe zarobki także powinny wzrosnąć.  Konsekwencją tego jest wzrost inflacji oraz obniżenie konkurencyjności przedsiębiorstw.

 

Podziel się z innymi !!!

1 Komentarz

  1. Anna 23 września 2013 at 20:40

    Czegoś nie rozumiem.

    Wyższa płaca pociągnie za sobą wyższą konsumpcję co powinno zwiększyć przychody przedsiębiorców.

    Jeśli przeciętny Kowalski nie będzie miał pieniędzy (siła nabywcza złotówki spada) to sytuacja pracodawców pogorszy się.

    Niestety rynek pracy jest rynkiem pracodawcy a nie pracownika i to niestety pracodawca dyktuje warunki.

    Te 1600 BRUTTO to zaledwie 400 euro :( nadal jesteśmy w ogonie Europy. W normalnych krajach robotnik tyle zarabia w tydzień.
    Wniosek: mamy o 1/4 mniej pieniędzy przy takim samym poziomie cen :/ więc jak może w Polsce być dobrze?

Wstaw komentarz