WYNAGRODZENIE MINIMALNE

Wzrost płacy minimalnej zwiększy koszty zatrudnienia


Wzrost wynagrodzenia minimalnego w 2013 roku z dotychczasowego poziomu 1500zł na 1600 zł oznaczać będzie zwiększenie wydatków na koszty zatrudnienia pracowników, jak również będzie miał wpływ na wyższe składki dla ZUS-u, które płacą początkujący przedsiębiorcy. Podwyżka miała by również wpływ nie tylko na wzrost pensji jaką wypłaca się  pracownikowi, ale także na pozapłacowe koszty, jakie ponosi firma, która go zatrudnia. Wzrost wynagrodzenia minimalnego to także automatyczny wzrost płaconych składek ubezpieczenia społecznego, funduszu pracy oraz funduszu gwarantowanego świadczenia pracowniczego.

Pracodawca zatrudniający pracownika, któremu wypłaca pensję minimalną brutto – 1500 zł, ponosi koszt zatrudnienia w wysokości 1811,10 zł. Wzrost płacy do poziomu 1600 zł brutto obciąży pracodawcę  kosztem zatrudnienia w wysokości 1931,84 zł (większym o 120,74 zł). Biorąc pod uwagę skalę całego roku jest to wydatek rzędu 1449 zł przypadający na jednego zatrudnionego. Propozycja rządu dotycząca wzrostu płacy minimalnej trafi do Trójstronnej Komisji, która ma uzgodnić te kwestie do 15 lipca.

Proponowana podwyżka uderzy również w przedsiębiorców, którzy zatrudniają pracowników posiadających niskie kwalifikacje, gdyż przy zatrudnianiu ich właśnie najczęściej stosowana jest płaca minimalna. Nie będzie miało to znaczenia przy zatrudnianiu pracowników, którzy otrzymują wynagrodzenie wyższe od tego, które wyznacza ustawa i które dotyczy płacy minimalnej. Koszt zatrudnienia pracowników otrzymujących płacę minimalną będzie zależał od ilości osób zatrudnionych na tych zasadach. Im więcej takich pracowników, tym większe koszty dla przedsiębiorców.

Katalog stron internetowych

Podziel się z innymi !!!

1 Komentarz

  1. Tomek 6 września 2012 at 19:14

    Najlepiej to zlikwidować płace minimalną, umowy o pracę i przy okazji zrobić podwyżki o np 20 %, następnie pobudować baraki dla tych: kasjerów, pracowników produkcyjnych, magazynowych, wszystkich tych którym nie uda się zarobić na mieszkanie, potem można wprowadzić zasadę praca „za miskę ryżu” dziennie albo „suchy chleb i woda – tak żeby za szybko nie zdechli z głodu. W końcu ci najmniej wykwalifikowani to podludzie jacyś: nie mają rodzin, dzieci, mają mniejsze potrzeby żywieniowe. odzieżowe mieszkaniowe niż ci „lepsi” :(

Wstaw komentarz